Niedziela Chrztu Pańskiego, Żyć miłością

7 stycznia 2017 r. Niedziela Chrztu Świętego

Żyć miłością


Ewangelia Mk 1, 6b-11

Jan Chrzciciel tak głosił: Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym. W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie. W chwili gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie. A z nieba odezwał się głos: Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie.


Rozważanie

Kiedyś do naszego klasztoru przyjechała Pani Wanda Półtawska. Siedziałyśmy razem przy stole i z wielkim szacunkiem słuchałam każdego jej słowa, by nie przesłyszeć mądrości kobiety tak odważnej i Bożej. W rozmowie powiedziałam do niej: „Może być Pani szczęśliwa, że jest Pani Przyjaciółką Świętego Jana Pawła II". Ona popatrzyła ze zdziwieniem na mnie i powiedziała: „Siostro z tego powodu nie jestem wcale szczęśliwa. Oczywiście, że cieszę się, z jego obecności w moim życiu. Szczęśliwa jednak  jestem, z tego, że jestem umiłowaną córką Boga, że jestem dzieckiem Boga Miłości, że ON sobie we mnie upodobał. Z tego powodu naprawdę jestem szczęśliwa". I to jest prawdą.
Być umiłowanym do końca przez Boga, który nie zniechęca się moim grzechem, moją niewiernością, bo tylko Miłość jest wieczna. Jesteśmy dziećmi Boga Miłości. Kiedy Święty Jan był starcem i nie mógł już chodzić o własnych siłach, bracia przynosili go na Liturgię na swych rękach, a kiedy zbliżał się czas homilii, Jan zabierał głos i powtarzał zawsze te same słowa: „Bracia miłujcie się wzajemnie, bo Bóg jest Miłością” i kończył. Taka była ostatnia wola Jezusa w Wieczerniku i tę wolę przypominał również Jan swojej  wspólnocie, mówiąc, że to ON jest źródłem miłości i że jedynie trwając w Nim, będziemy zdolni by miłować. Tylko głęboka więź z Jezusem, zapoczątkowana na Chrzcie Świętym może uzdolnić nas do życia Miłością. W pierwszych wspólnotach istniała tylko jedna jedyna i najważniejsza , święta więź  z Jezusem.
Brat Karol de Foucauld w swojej regule napisał: „Nasz Pan prosi nas, byśmy pozwolili Mu wieść w nas życie, które rozpoczął na ziemi, w łonie Najświętszej Dziewicy… Byśmy Mu pozwolili wieść życie w nas, ukryte życie Nazaretu, życie ubogie, życie miłości do wszystkich ludzi… czyniąc wszystkie chwile naszego życia, chwilami Jego życia”.

 

Modlitwa

Panie Jezu dziękuję Ci, że jesteś we mnie, żyjesz we mnie,  jestem Twoim umiłowanym dzieckiem. Naucz mnie żyć miłością każdego dnia na nowo. Niech moją codzienność stanie się odbiciem Twego życia i miłości. Amen.

 

Rozważała siostra Dolores, Zgromadzenie Misyjne Służebnic Ducha Świętego, Racibórz.