Dnia 9. sierpnia 2025 r. w naszej nowohuckiej parafii na Szklanych Domach w Krakowie odbyła się uroczysta Msza Święta, podczas której złożyłam śluby wieczyste w Zgromadzeniu Małych Sióstr Jezusa. Prawie po dwóch tygodniach od tego wydarzenia chciałabym podzielić się tym, co pozostaje bardzo żywe w moim sercu od tego czasu.
Pierwszym uczuciem jest wzruszenie i zadziwienie nad pięknem Liturgii, w jakiej uczestniczyliśmy w tym dniu. Zadziwienie, ponieważ wybierając datę na śluby, w święto Św. Teresy Benedykty od Krzyża, nie byłam świadoma, jakie czytania są nam dane na ten dzień. Okazało się, że jest to Słowo które towarzyszy mi od bardzo długiego czasu. Czułam, że to Pan sam przygotował tę Liturgię Słowa, w której zawarła się historia naszej relacji i w której do mnie na nowo przemawiał… Wzruszenie, ponieważ tyle osób zaangażowało się w piękno oprawy liturgicznej, małych sióstr, przyjaciół, oraz bliskich z parafii, że czułam się otulona pięknem. Ks. Jakub Drosik, który należy do wspólnoty kapłańskiej św. Karola de Foucauld, podczas homilii „dał mi na drogę” Oblicze Jezusa z Manopello – widnieje ono na tak cienkim materiale, że patrząc na nie widać przez nie osobę, która stoi po drugiej stronie. Ks. Jakub zapraszał mnie i wszystkich obecnych do tego, by w ten sposób patrzeć na tych, których Pan stawia na naszej drodze – przez Jego Oblicze, Jego oczami, oraz szukając w nich Oblicza Pana.
Po Eucharystii razem z gośćmi spędziliśmy popołudnie i wieczór na przyjęciu w pobliskiej restauracji „Stara Kaplica”. Słowami, którymi mogę określić ten czas to: spotkanie, bliskość, czułość. Po raz kolejny przekonałam się, że nie potrzeba żadnych specjalnych atrakcji, aby ludzie dobrze się ze sobą czuli, jeśli jest otwartość serca na innych i ciekawość poznania. Przestrzeń wypełniona była życiem, radością ze spotkania.
„Wtedy podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. (…)” (z Ewangelii z dnia ślubów, Mt 25, 1-13)
Jestem wdzięczna Panu i bliskim za to, że mogliśmy przeżyć wspólnie ten ważny dla mnie dzień w atmosferze prawdziwie rodzinnej. Niech On sprawi w nas, abyśmy byli zawsze gotowi na spotkanie Jego i innych, z lampami płonącymi Miłością.
mała siostra Jezusa Justyna-Sara
Zapraszamy do fotorelacji w Galerii zdjęć.