Nazaret dla nas

kapucynka nazaretSamotność  jako przestrzeń, która pozwala zasłuchać się w Słowo, jak mówi św. Franciszek z Asyżu: przyjąć Je, jak Maryja w Nazarecie i nosząc Je w sercu stawać się braćmi i siostrami Jezusa, a rodząc Słowo przez dobre uczynki – stawać się Jego matkami. To samo doświadczenie odkrywam w życiu bł. Karola, stąd rodzi się we mnie nadzieja, że może ono stawać się i moim, i  Twoim – Siostro, Bracie, w Jezusie – udziałem.

  • Mniszka klaryska kapucynka
  • Siostra zakonna

adam domagalski nazaretBrat Karol pokazał mi, że można Nazaret uczynić w każdym punkcie tego zepsutego świata, a zamiast zmieniać świat, zacząłem zmieniać własne serce. Pan je przemienia wciąż. Słyszę już w nim powiew Nazaretu. „Soli Deo per Mariam” także wydaje się być zawołaniem nie tylko kard. Wyszyńskiego. Bylem kłamcą. Karol pokazał mi, jak można żyć w Prawdzie. Porzuciłem wiec wszystko, co zgromadziłem na tym świecie i nie chce być więcej zależnym od swojej samowoli, lecz jedynie od Miłości Boga. Dziś miłuję Prawdę. Jest tylko jedna Księga na świecie, w której prawdę znalazłem. Ona mnie wyzwoliła. Dla mnie ona brzmi: „Jezus! To jest Imię!”.

  • Adam z Londynu
  • Świecka osoba

mariolaDuchowość Nazaretu i pragnienia Karola stały mi się bardzo bliskie. A właściwie powinnam napisać inaczej – w jego duchowości i pragnieniach znalazłam siebie. Choć dzisiejszy świat promuje siłę, wielkość, zaradność, sławę, niezależność, to gdzieś tam w środku zawsze miałam pragnienie życia ukrytego. Zawsze marzyłam, żeby robić w życiu coś prostego, zwykłego, coś, co nie będzie wymagało ode mnie „wybicia się”. To dlatego doskonale rozumiałam Karola i czytając historię jego życia, a także jego teksty, instynktownie wyczuwałam, co miał na myśli. I choć, jak wielu z nas, lubię być doceniana, zauważana i lubię robić rzeczy potrzebne i ważne, to jednak to pragnienie ukrycia wciąż we mnie tkwi.

  • Justyna Kornek
  • Dziewica konsekrowana

mali braciaTak, kto może sprzeciwić się Bogu? Takie pytanie możemy sobie postawić, widząc drogę życia Brata Karola. W miłości do Jezusa i pragnieniu jak najdoskonalszego naśladowania Go może i czasem posuwał się po omacku. Ale czuł siłę Miłości, która prowadziła go do uległości wobec woli Boga. Duchowośc Nazaretu to duchowość Jezusa. Trzeba nam pozwolic prowadzić się Jezusowi.

  • brat Moris
  • Mały Brat Jezusa

klerycy opole wspolnotaNasz Nazaret to przede wszystkim codzienność. Brat Karol pokornie służył, był wszystkim dla wszystkich. Jak w seminarium żyć duchowością Nazaretu? Pokornie służyć, być wszystkim dla wszystkich. Trzeba pomóc na zmywaku? Do dzieła! Któryś brat potrzebuje być wysłuchanym? Wysłuchać go. Okazja do adoracji Najświętszego Sakramentu? Trwać przy Panu. Ktoś mnie prosi bym za niego poszedł do pracy na rekreacji? Iść śmiało, przecież to Pan daje mi okazję, by służyć.
Może nie zawsze nam się udaje żyć tak jak Jezus w Nazarecie. Być wszystkim dla wszystkich.
Ale prosimy Go, by nam dopomógł, w naszej ludzkiej małości. To działa!

  • Wspólnota Klerycka
  • Wyższe Międzydiecezjalne Seminarium Duchowne w Opolu

piotrJak uczynić duchowość Nazaretu, duchowością codzienności? Jak żyć duchem Małego Brata w kontekście obecnego świata? Jak kroczyć śladami jego życia?
Można już teraz zauważyć, że odpowiedź znajduje się w powrocie do tego, co najistotniejsze w Ewangelii: w słowach, gestach, postawach Jezusa, których nauczał i które  przekazał swoim uczniom. To świadectwo życia Mistrza przeżyte na nowo w historii w charyzmacie błogosławionego Karola de Foucauld i jego propozycji duchowości jest nauką aktualną także i dzisiaj. Karol de Foucauld odegrał istotną rolę w duchowości chrześcijańskiej, a jego przesłanie wydaje się wyprzedzać czasy w których żył.

  • Piotr Dobrowolski
  • Świecka osoba

s malgorzataCzym jest dla mnie Nazaret? To codzienne, wciąż odnawiane bycie z Bogiem, bycie dla innych i poddanie się Bożemu prowadzeniu; to codzienne dostrzeganie jego Miłującej Obecności, Jego troski o mnie; to uzdalnianie mnie do bycia Jego Obecnością przez uśmiech, życzliwe słowo, cierpliwe wysłuchanie drugiego człowieka, którego właśnie Pan stawia na mojej drodze; to zobaczenie, że Bóg przychodzi do mnie przez drugiego człowieka, a często jest  to poprzedzone walką, bo przecież ten drugi jest inny ode mnie; to codzienne zmaganie o wierność, o wiarę, o czystość serca. Oczyszczenie serca dokonuje się przez cierpienie. Tylko Bóg ma moc uczynienia w nas serca z ciała mocą Ducha Świętego. Tylko takie serce może być ukrzyżowane i przynieść owoc miłości. Nazaret to wciąż odnawiane pragnienie miłowania Boga i człowieka.

  • s. Małgorzata
  • Zakon Sióstr Karmelitanek Bosych

Rozważania na Niedzielę